gdzieś jest cisza i szumią drzewa
wiatr delikatnie po włosach głaszcze
w kolory świat ubiera
unoszę dłonie wysoko,dosięgam nieba
marzeń tabuny rozpędzone gnają
jak dzikie mustangi przez prerię
nieujarzmione,wolne,w olbrzymim pędzie
dziś jestem jednym z nich
zanurzam dłonie w grzywach rozwianych
nowe życie się we mnie wlewa
jestem ich cieniem i jestem echem
w teatrze życia...gram na tej scenie
z cierniem w sercu
z miłości wspomnieniem
nie oczekuję cudu
wyrosłam z tego
odeszły bajki z dobrym zakończeniem
w poczekalni marzeń snują się wspomnienia
kołowrotek życia nieustannie obraca się,kręci
jakie nici życia utkasz mi...pytam
czy wpleciesz trochę złota w te zwykłe parciane?
chciała bym,lecz kto na to zważa
tylko biała kartka papieru
cierpliwie przyjmuje moje słowa
nie protestuje...
od jednej do drugiej strony
zapisuje,zapisuje,zapisuje
nicola555
Warszawa
Rejestracja:
Chce nieść Twoje usta,chcę widzieć Twe oczy,chcę czuć Twoje serce i dotykać włosy,chcę trzymać Twą rękę i iść aż do słońca...
Ostatnia gra